Zmęczenie
czas niestrudzenie zrywa kartki kalendarza
obojętny wobec frontów atmosferycznych
nie uznający przeszkód
przyśpiesz jednostajnie według upodobania
wypala zmarszczki na zabieganych twarzach
niczym stróż czuwa nocą
o świcie podrywa tumany kurzu
w ustawicznym poprawianiu własnych rekordów
niezmordowany olimpijczyk z siwą brodą
z ambicją na ostateczne podium
wyciąga ręce ku gwiazdom
nienasycony kurczącą się przestrzenią
dogonić chce światło
a przyziemnie zabrania myślom
zacumować w spokojnej przystani
obojętny wobec frontów atmosferycznych
nie uznający przeszkód
przyśpiesz jednostajnie według upodobania
wypala zmarszczki na zabieganych twarzach
niczym stróż czuwa nocą
o świcie podrywa tumany kurzu
w ustawicznym poprawianiu własnych rekordów
niezmordowany olimpijczyk z siwą brodą
z ambicją na ostateczne podium
wyciąga ręce ku gwiazdom
nienasycony kurczącą się przestrzenią
dogonić chce światło
a przyziemnie zabrania myślom
zacumować w spokojnej przystani

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating