gdybyś tylko chciał
możemy wrócić do jesieni
przysiąść na pomoście
spróbować od nowa policzyć
korale z zerwanej gałązki
dzisiaj jest tutaj spokojnie
nawet wiatr nie przeszkadza
by zebrać myśli w jedną
przywrócić ciepło w dłoniach
mocno trzymam kubek z kawą
teraz nie słodzoną
kiedyś potrzebne aż dwie łyżeczki
dla wzmocnienia
kładziesz dłoń na moim kolanie
a ja tobie się dziwię
że liczysz groszki zielone
na białej sukience
przysiąść na pomoście
spróbować od nowa policzyć
korale z zerwanej gałązki
dzisiaj jest tutaj spokojnie
nawet wiatr nie przeszkadza
by zebrać myśli w jedną
przywrócić ciepło w dłoniach
mocno trzymam kubek z kawą
teraz nie słodzoną
kiedyś potrzebne aż dwie łyżeczki
dla wzmocnienia
kładziesz dłoń na moim kolanie
a ja tobie się dziwię
że liczysz groszki zielone
na białej sukience

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
piękny wierszMy rating
My rating
Moja ocena
Jestem zachwycony kompozycją i klimatem tego wiersza.My rating