W kręgu Safony
Zwilżmy winem płuca,
gwiazda upału już się wznosi.
W tej skwarnej porze
wszystko z pragnienia usycha.
Głos cykad
słodyczą się sączy.
Lato żarem rozlanym
wysusza więdnące rośliny.
W krag oset kwitnie na filetowo,
pijmy więc!
nadchodzi czas kanikuły.
Pijmy w tym skwarze,
zanim Zeus ześle
deszcze,zawieruchy
i stężałe od mrozu strumienie.
gwiazda upału już się wznosi.
W tej skwarnej porze
wszystko z pragnienia usycha.
Głos cykad
słodyczą się sączy.
Lato żarem rozlanym
wysusza więdnące rośliny.
W krag oset kwitnie na filetowo,
pijmy więc!
nadchodzi czas kanikuły.
Pijmy w tym skwarze,
zanim Zeus ześle
deszcze,zawieruchy
i stężałe od mrozu strumienie.

My rating
@
Celowo,gdyż lubię subtelność wierszy Safony-posłuchaj jak to brzmi -zwilżyć płuca, a nie zwilżyć usta.Kobiece zwroty,gdyż przecież Ona była Prekursorką żeńskiej poezji, jej słowa niczym dotknięcie ulotnych skrzydeł motyla delikatnie muskają umysł gdy się Ją czyta....teraz z pewnością byłaby walczącą na swój sposób feministką .....
Na oddychanie namiętnością przyjdzie jeszcze pora,ale jeszcze nie teraz...... ;-)))
Natomiast mnie udało się wpleść słowo- kanikuły,które znałam jeszcze ze Szkoły podstawowej,gdzie Mitologia była obowiązkowa....to były czasy,ach!
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Bardzo pięknie.Takie temperatury i klimaty to moje klimaty.
@
:)))@
Dziekuję ,już poprawilam....klawiatura mi szwankuje,Buziaki
My rating
@
rozumiem, że celowo napisałaś "zwilżmy płuca",by oddychać namiętnością :)))
Moja ocena
romantyczne.....mitologicznie :))))zjadło Ci Aguś literówki czas, usycha