W kręgu Safony

5.0/5 | 9


Zwilżmy winem płuca,
gwiazda upału już się wznosi.
W tej skwarnej porze
wszystko z pragnienia usycha.
Głos cykad
słodyczą się sączy.
Lato żarem rozlanym
wysusza więdnące rośliny.
W krag oset kwitnie na filetowo,
pijmy więc!
nadchodzi czas kanikuły.

Pijmy w tym skwarze,
zanim Zeus ześle
deszcze,zawieruchy
i stężałe od mrozu strumienie.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
15.01.2014,  Asia Kula

@

Celowo,gdyż lubię subtelność wierszy Safony-posłuchaj jak to brzmi -zwilżyć płuca, a nie zwilżyć usta.
Kobiece zwroty,gdyż przecież Ona była Prekursorką żeńskiej poezji, jej słowa niczym dotknięcie ulotnych skrzydeł motyla delikatnie muskają umysł gdy się Ją czyta....teraz z pewnością byłaby walczącą na swój sposób feministką .....
Na oddychanie namiętnością przyjdzie jeszcze pora,ale jeszcze nie teraz...... ;-)))

Natomiast mnie udało się wpleść słowo- kanikuły,które znałam jeszcze ze Szkoły podstawowej,gdzie Mitologia była obowiązkowa....to były czasy,ach!

My rating

My rating:  
12.01.2014,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.01.2014,  renee

My rating

My rating:  

Moja ocena

Bardzo pięknie.
Takie temperatury i klimaty to moje klimaty.
My rating:  

@

:)))
11.01.2014,  Malwina

@

Dziekuję ,już poprawilam....klawiatura mi szwankuje,
Buziaki

My rating

My rating:  
11.01.2014,  A.L.

@

rozumiem, że celowo napisałaś "zwilżmy płuca",
by oddychać namiętnością :)))
11.01.2014,  Malwina

Moja ocena

romantyczne.....mitologicznie :))))

zjadło Ci Aguś literówki czas, usycha
My rating:  
11.01.2014,  Malwina