amator słodyczy...
/..miała wyjść epopeja erotyczna, jak widać ze wstępu, ale nie powstrzymałem się od żartów.../
okradłem ją z uczuć
słodkimi myślami
zdjąłem woal marzeń
z rozkosznego ciała
tiulowe tęsknoty
roznegliżowałem
zakazany owoc
spod stringów ujrzałem
tak się uśmiechała
w mych ramionach drżała
lecz swego odzienia
zdjąć nie pozwalała
i co to za miłość
co to za kochanie
na losu zawiłość
uczucia nie stanie
zacząłem nalegać
by się rozebrała
a ona przebiegła
tak mnie zapytała;
- a będziesz mnie kochał
już na wieki wieków?
- będę...jak cukierka
w zwiniętym papierku!
zsunęła papierek
jam słodycz zaliczył
wciąż jestem singielek
amator słodyczy!
okradłem ją z uczuć
słodkimi myślami
zdjąłem woal marzeń
z rozkosznego ciała
tiulowe tęsknoty
roznegliżowałem
zakazany owoc
spod stringów ujrzałem
tak się uśmiechała
w mych ramionach drżała
lecz swego odzienia
zdjąć nie pozwalała
i co to za miłość
co to za kochanie
na losu zawiłość
uczucia nie stanie
zacząłem nalegać
by się rozebrała
a ona przebiegła
tak mnie zapytała;
- a będziesz mnie kochał
już na wieki wieków?
- będę...jak cukierka
w zwiniętym papierku!
zsunęła papierek
jam słodycz zaliczył
wciąż jestem singielek
amator słodyczy!

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating