Rozmowy chodnikowe
Ja Pana znam. Pan wczoraj niósł tę skórzaną aktówkę,
spojrzenie wciśnięte pod kaszkiet, szalik jakby ze śniegu.
Myślałam: co wziął ze sobą? Czy list może, piosenkę?
A Pan tak od płyty do płyty przedzierał się lekko przez chodnik.
Pan jest wspaniały, tak sądzę. Inaczej być przecież nie może.
Kojarzę Panią. Ta zieleń, tak nietaktowna w grudzień.
Skryła ją Pani w oczach, żeby patrzeć porami roku.
I blond kontrastował z żakietem. Przekora, to pewna cecha.
Nie jestem pewien, czy śmiałość, bo tyle już się mijamy.
Jutro idzie Pan tędy? Więc znowu się zobaczymy!
Znów będzie o czym rozmawiać. A znamy się tylko z tłumu.
A potem minie miesiąc. Co jeśli się zakochamy?
Dziwię się ludziom, wie Pani, że na ulicy znajdują
ciągle tylko monety. Może nie patrzą przed siebie.
spojrzenie wciśnięte pod kaszkiet, szalik jakby ze śniegu.
Myślałam: co wziął ze sobą? Czy list może, piosenkę?
A Pan tak od płyty do płyty przedzierał się lekko przez chodnik.
Pan jest wspaniały, tak sądzę. Inaczej być przecież nie może.
Kojarzę Panią. Ta zieleń, tak nietaktowna w grudzień.
Skryła ją Pani w oczach, żeby patrzeć porami roku.
I blond kontrastował z żakietem. Przekora, to pewna cecha.
Nie jestem pewien, czy śmiałość, bo tyle już się mijamy.
Jutro idzie Pan tędy? Więc znowu się zobaczymy!
Znów będzie o czym rozmawiać. A znamy się tylko z tłumu.
A potem minie miesiąc. Co jeśli się zakochamy?
Dziwię się ludziom, wie Pani, że na ulicy znajdują
ciągle tylko monety. Może nie patrzą przed siebie.
Poem versions

Moje uwagi Michale
wynikają z troski o język i mam nadzieję, że tak właśnie je potraktujesz. Wskazówki językowe i porady na tym portalu są rzadkością, więc może Ciebie ten fakt nieco dziwi. Powiedzenie "bo tyle już się mijamy" jest powiedzeniem gwarowym, dlatego zwróciłem także na nie uwagę. Aby zachować czas teraźniejszy należałoby w tym miejscu powiedzieć " bo tak często się mijamy". To są tylko wskazówki, czy Ty je wykorzystasz, to Twoja decyzja. Pozdrawiam.@
Z pierwszą uwagą Pana się zgodzę, ale napisałem "tyle już się mijamy", gdyż tak się mówi potocznie, a poza tym: oni się mijają wciąż i będą mijać, więc czas teraźniejszy ;)My rating
Moja ocena
bardzo ładnieMy rating
Bardzo interesujące
ciekawa narracja i schludny język zatrzymały mnie na dłużej. Czytałem kilka razy aby nacieszyć się tą liryczną chwilą na ulicy jakiejś tam. Dwie uwagi językowe Michale. Drugi wers: "spojrzenie ukryte pod kaszkiet" jest niezręczne, jeżeli już to "spojrzenie ukryte pod kaszkietem", rozumiem zamiar autora; dlatego poprawnie byłoby w tym miejscu np."spojrzenie wciśnięte pod kaszkiet". Wers "bo tyle się już mijamy" jest także niezręczny, lepiej napisać zachowując czas przeszły "bo tyle razy już się mijaliśmy". To są niuanse językowe, jednakże w moim pojęciu Michale, dobra poezja to poezja precyzyjna i poprawna językowo.Moja ocena
Michał świetne,ani proza, ani proza poetycka, bije z niego taka nostalgia :)
Moja ocena
Niezwykle podoba mi się sposób obserwacji i zapis chwil.Klamra ostatniej zwrotki tylko to dopełnia.
My rating
My rating