Po nocy
Roześmiałeś się
słuchając słów
mej przysięgi.
I cóż cię miły
tak rozśmieszyło?
Moja miłość szlachetna,
błękit oczu niewinny,
a może słodycz ust
które całowałeś tak
namiętnie,
wczoraj.
Żeś przeklęty,
dzisiaj,
sam w tym zawiniłeś,
kochałam się z człowiekiem,
rano, obudziłam potwora.
słuchając słów
mej przysięgi.
I cóż cię miły
tak rozśmieszyło?
Moja miłość szlachetna,
błękit oczu niewinny,
a może słodycz ust
które całowałeś tak
namiętnie,
wczoraj.
Żeś przeklęty,
dzisiaj,
sam w tym zawiniłeś,
kochałam się z człowiekiem,
rano, obudziłam potwora.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating