SIEDEMDZIESIĄTA PIERWSZA
SIEDEMDZIESIĄTA PIERWSZA
PO SIEDEMDZIESIĄTEJ PIERWSZEJ
Zimna zimy tej zimy
siedemdziesiątej pierwszej
mam dość
uroku jej mro… śnie… wietrznego
nie chcę marznąć na kość
ze zdrętwiałym piórem
dość już mam tego
Czekam więc z utęsknieniem
w zimnej pułapki klatce
kolejnej siedemdziesiątej pierwszej
pory roku
wypatruję ciepła mozaik wiosny
nieba tęczowych witraży
ptasich skrzydeł wachlarzy
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… T☀ruń - 27 stycznia '26
PO SIEDEMDZIESIĄTEJ PIERWSZEJ
Zimna zimy tej zimy
siedemdziesiątej pierwszej
mam dość
uroku jej mro… śnie… wietrznego
nie chcę marznąć na kość
ze zdrętwiałym piórem
dość już mam tego
Czekam więc z utęsknieniem
w zimnej pułapki klatce
kolejnej siedemdziesiątej pierwszej
pory roku
wypatruję ciepła mozaik wiosny
nieba tęczowych witraży
ptasich skrzydeł wachlarzy
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… T☀ruń - 27 stycznia '26

My rating
My rating
My rating
My rating