WYPRÓBOWANA PŁOTKA

author:  PIERRE
5.0/5 | 2


1 Krl 10, 1-10
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

,,Królowa Saby, usłyszawszy o rozgłosie Salomona, przybyła, aby go osobiście wypróbować przez roztrząsanie trudnych zagadnień. Przyjechała więc do Jerozolimy ze świetnym orszakiem i wielbłądami, dźwigającymi wonności i bardzo dużo złota oraz drogocennych kamieni. Następnie przyszła do Salomona i odbyła z nim rozmowę o wszystkim, co ją nurtowało. Salomon zaś udzielił jej wyjaśnień we wszystkich zagadnieniach przez nią poruszonych. Nie było zagadnienia, którego król by nie znał i którego by jej nie wyjaśnił.
Gdy królowa Saby ujrzała całą mądrość Salomona oraz pałac, który zbudował, jak również zaopatrzenie jego stołu w potrawy i napoje, i mieszkanie jego dworu, stanowiska usługujących mu, ich szaty, jego podczaszych, jego całopalenia, które składał w świątyni Pańskiej, wówczas wpadła w zachwyt. Dlatego przemówiła do króla:
«Prawdziwa była wieść, którą usłyszałam w moim kraju o twoich dziełach i o twej mądrości. Jednak nie dowierzałam tym wieściom, dopóki sama nie przyjechałam i nie zobaczyłam na własne oczy, że nawet połowy mi nie powiedziano. Przewyższyłeś mądrością i powodzeniem wszelkie pogłoski, które usłyszałam.
Szczęśliwe twoje żony, szczęśliwi twoi słudzy! Oni stale znajdują się przed twoim obliczem i wsłuchują się w twoją mądrość! Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg twój, za to, że upodobał sobie ciebie, aby cię osadzić na tronie Izraela; z miłości, jaką żywi Pan względem Izraela na wieki, ustanowił ciebie królem dla wykonywania prawa i sprawiedliwości».
Następnie dała królowi sto dwadzieścia talentów złota i bardzo dużo wonności oraz drogocennych kamieni. Nigdy nie przyniesiono więcej wonności od tych, które królowa Saby dała królowi Salomonowi."


Kimże jesteś o Panie i królu,
że źrenice wpadają do morza,
pośród gór zdobyczy, pytań wielu
i dają się Kochającym poznać?

Jakże cudne Twe dzieła, nauki,
co niosą z pól wielu,
jak kosze pełne wonności owoców
przez orszak panien weselnych?

O Ty, który osadziłeś wdów i sierot losy,
jako dwoje ufających w Twych rękach,
najmilszych, uniesionych niczym perły
odmętów kipieli, dzieci!

Wydobądź nas na brzeg,
Twej Synowskiej oazy,
tuż pod same, krwią pochwalną,
Ukochane stopy!

I przyjmij o Panie,
jako dar mej duszy,
Wszystkie drobne, a dla mnie niewzruszone,
Cierniem oplecionych spraw trudy!

Boże, o Boże, dzięki!

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
11.02.2026,  Maciej Misiu

My rating

My rating: