Koło Sprawy Bożej
Pluralizm dusz
upodobał sobie
odwagę i wolę
Jeśli staniesz
z liściem czwartorzędu
na dłoni
runie mur getta
endecji
Ale aby
nie pogrzebał
Miasta
nie opiewał w chwale
wsi
musi on
właśnie
na twej dłoni
zmienić kolor
laudacji
o Dawidzie
Albo
przynajmniej
tam, gdzie
wzrok sięga
i rozum się
nie łamie
buńczucznie
rozebrać drzewa
z dytyrambicznej
transgresji strun
na rzecz
harmonii
w dziele sztuki
jakim jest
Krzew gorejący
ale aby
w jego sercu
w jego epoce
w jego losie
spoczęła
usychająca
czeremcha
nad rwącą
rzeką żalu
Nie posklejasz
żywicą ran
nie zakrzepnie fortepianową
struną
na stoku wulkanu
żadna łza
z oczach Meduzy
nie zalśni
jak bazalt
w nowiu
Będzie tylko
odwaga i wola
jak Prawda
i Sprawiedliwość
naga
i komutatywna
ale aby pękł
dzban prawd
dzielić się
rwącym nurtem
strugi
na dłoni
postarzałej od niszy
czekania
i liścia
odmłodzonego od głębi
zaklęcia
Miłości
w Słowie
ale i żaru
w Czynie
gołębi w locie
nad Krakowem
sejfem narodowej sztuki
Jestem twoją
ofiarą Zbawienie
mitem
i faktem
Legendą
wagi
21 gram
abolicji
w kolekcji –
Towiańskich
win
odpuszczonych
Wieczność
tego spadającego liścia
trwa dłużej
niż monizm
ciała
i dzień pamięci
Historii
upodobał sobie
odwagę i wolę
Jeśli staniesz
z liściem czwartorzędu
na dłoni
runie mur getta
endecji
Ale aby
nie pogrzebał
Miasta
nie opiewał w chwale
wsi
musi on
właśnie
na twej dłoni
zmienić kolor
laudacji
o Dawidzie
Albo
przynajmniej
tam, gdzie
wzrok sięga
i rozum się
nie łamie
buńczucznie
rozebrać drzewa
z dytyrambicznej
transgresji strun
na rzecz
harmonii
w dziele sztuki
jakim jest
Krzew gorejący
ale aby
w jego sercu
w jego epoce
w jego losie
spoczęła
usychająca
czeremcha
nad rwącą
rzeką żalu
Nie posklejasz
żywicą ran
nie zakrzepnie fortepianową
struną
na stoku wulkanu
żadna łza
z oczach Meduzy
nie zalśni
jak bazalt
w nowiu
Będzie tylko
odwaga i wola
jak Prawda
i Sprawiedliwość
naga
i komutatywna
ale aby pękł
dzban prawd
dzielić się
rwącym nurtem
strugi
na dłoni
postarzałej od niszy
czekania
i liścia
odmłodzonego od głębi
zaklęcia
Miłości
w Słowie
ale i żaru
w Czynie
gołębi w locie
nad Krakowem
sejfem narodowej sztuki
Jestem twoją
ofiarą Zbawienie
mitem
i faktem
Legendą
wagi
21 gram
abolicji
w kolekcji –
Towiańskich
win
odpuszczonych
Wieczność
tego spadającego liścia
trwa dłużej
niż monizm
ciała
i dzień pamięci
Historii

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Dziękuję Maksymilianie:)