Ognisko domowe

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 10


Pamiętam wyścielone łóżeczko
Pamiętam róg obfitości
i dary losu pamiętam

Oddzielne kamienie od łez
choć padasz pytaniem:

Które cięższe?

Jednak samotność mi pozostała
kiedy gwiazdy nieba
gdy góra z górą się schodzi
a gdyby nuty melodii mgieł
mi świadkiem

i ugaszone pragnienie
widzenia Hestii

A jeśliby burza i napór
urodził się

w elegii krakowskiej?

Jakiś wyraz mógłby
ważyć tęczą

spotkać się z Cichą nocą

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
29.12.2025,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.12.2025,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.12.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

Moja ocena

Witaj Maksymilianie!
w czasach studenckich jeździłem całe miasto ,,poza dom"
- nie lubię małych przestrzeni..i gdy noc zapadała jak teraz
szedłem szybko do biblioteki, tam czytałem klasyków psychoanalityki i psychiatrii, by poznawać metody docierania do ludzi z ich problemami. Zapadło mi w pamięć statystyczne powtarzalne u większości tych badaczy:
,,Człowiek kształtowany jest najintensywniej do 3 roku życia", co miało wpływ w opisywanych przypadkach..
Po tych lekturach wracałem do domu zawsze powoli,
jakbym chciał udźwignąć cierpienie tak wielu, zwłaszcza dzieci..
Pozdrawiam i życzę
Spokojnego wieczoru oraz Dobrych snów:)
My rating:  
25.12.2025,  PIERRE