Samoloty nie latają...
Świat się położył mi na kolana
Pogłaskałam go jak psa.
Na miejscu niektórych miast ruina
I na forte zabrzmiała czarna wojna.
A ty nie słuchaj. Zamknij uszy i oczy
Sumienie innych gdzieś tam daleko sobie połóż.
Samoloty nie latają. Nie działają turbiny w nocy...
Samoloty śpią. Ale niebo zawsze jak stróż.
Niebo chronią bohaterowie silni.
Na froncie walczą dzielni. Ale ty śpij...
Zapomnij na chwilę o wojnie. Zapomnij, skarbie miły
Śpij, aniołku. Wybuchy niech nie obudzą cię.
Chłodna piwnica, metro czy korytarz...
Dziś Kijów? Charków, Luck czy Lwów?
Świat milczy. Sumienie innych też milczy...
Śpij. Skarbie... życzę ci dobrych, spokojnych snów.
Z dedykacją...
Pogłaskałam go jak psa.
Na miejscu niektórych miast ruina
I na forte zabrzmiała czarna wojna.
A ty nie słuchaj. Zamknij uszy i oczy
Sumienie innych gdzieś tam daleko sobie połóż.
Samoloty nie latają. Nie działają turbiny w nocy...
Samoloty śpią. Ale niebo zawsze jak stróż.
Niebo chronią bohaterowie silni.
Na froncie walczą dzielni. Ale ty śpij...
Zapomnij na chwilę o wojnie. Zapomnij, skarbie miły
Śpij, aniołku. Wybuchy niech nie obudzą cię.
Chłodna piwnica, metro czy korytarz...
Dziś Kijów? Charków, Luck czy Lwów?
Świat milczy. Sumienie innych też milczy...
Śpij. Skarbie... życzę ci dobrych, spokojnych snów.
Z dedykacją...

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating