Liczba Boga

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 6


Wyjeżdżam. Wypuszczam swoje imię, które przez otwartą żyłę wydeptuje ścieżki na jutro.

Mam w ciele inkaust. Krąży w arteriach w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara.

Puszczam z dymem wszelkie wróżby, horoskopy, taroty i inne pierdoły. Już nie tęsknię za czasami lęku.

Dzisiaj tylko niemi kapłani próbują uzdrowić moją kataraktę, choć jedno z moich oczu chyba jest szklane.

Wyjeżdżam. Nie wiem co tam zastanę. Może chromych i kalekich? Idę w stronę muzyki. Vangelis na horyzoncie. "Chariots of fire".

Jestem workiem, do którego wrzucają prośby i modlitwy. Dziś przeczytam tylko siedem. Mówią, że to liczba Boga.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: