Najsłabsze ogniwo

5.0/5 | 5


Najsłabsze ogniwo

Pomimo niepamięci,
że dzień ważny się święci,
trwa nadal.

Nie swoje winy dźwiga,
na uśmiech, czułość chciwa,
zostaje.

Swój świat odsuwa na bok,
na podłość przymyka wzrok,
udaje.

Szczęście nie swoje ściga,
biega, że prawie miga,
topnieje.

Kocha jak oszalała.
Skrzydeł wciąż dodawała,
choć sama malała.

Pustą, jałową doliną
idzie najsłabsze ogniwo,
matka.

29 stycznia 2025 roku, ranne przemyślenia
Autorka:
Karolina Michałowska



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.02.2025,  Ula eM