Pożal się Boże

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 8


peryskop nadziei
wynurza się
może obmyje twe dłonie
kiedy smak starości
zakotwiczy w wiecznym porcie

a nawet jeśli będą tam dusze
szyte z innych baśni
niż pierworodne wersety
twego imienia

gotów będę sygnować swym
inicjałem
dwoistość naszych nagich ciał
pod okupacją pierścieni planet
mimo, iż dusza jedna
i przyodziana

w westchnienie

czy budujesz jeszcze
swą tratwę
na otwartej ranie
czy już zgromadziłeś
narzędzia?

niosą nas fale
na odległy ląd

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
24.10.2024,  Ewa Hołody

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
24.10.2024,  Charlie Cbdo