To tylko Ginsberg

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 2


ma na imię Ivette
albo nie
dziś Margott

szczupła
pęcinki jak u gazeli
wzrok bezgraniczny

gdyby móc znaleźć
swoje odbicie
w tych źrenicach
nieprzeniknionych

Margott
królowa

obejmuje mnie
czarnymi jak noc
przepaściami głębi oczu

chciałaby coś
lecz milczy
i tylko ogień syczy

docierają do mnie
powoli
płyną jak fale

jej orgazmy
ucichłe w otchłaniach
duszy

wodospady

odbijają się od mojego
pragnienia jej
teraz w tym momencie

pragnę że mógłbym
krzyczeć pośród tłumu
okazałych faunów

wić się wokół stóp
jak rozszalałe roje
czerwonych jęzorów

zamykam oczy
żegnaj Margott

to tylko Ginsberg



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
09.07.2024,  Ula eM