GŁĘBIA SAMOTNOŚCI
GŁĘBIA SAMOTNOŚCI
W mej leśnej Samotni
wylęgarni uroków
filozoficznych kamieni
i świetlików
pośród rojów motyli i ważek pokoleń
rosną drzewa i śpiew ich słychać
Samotność jest głębsza
opadając łagodnie
róży wiatrów płatkiem na ziemię
na płowych skrzydłach spływa
bezradnie bezwładna
niewidzialnie drżąc błękitem bywa
w swej całej przestrzeni
jakiej potrzebuje
i w wierszu niejednym tu była
I czas ma dla mnie
gdy na pniu przysiadłszy
z widełkami skrzypu
naznacza mnie swym pięknem
woła mnie do dzikiej głuszy
gdzie sfruwają doń ptaki przed zmierzchem
by świtem ulecieć
wertykalna noc węglem nastaje…
ja… z nią pozostaję
weń wtapiam
⊰Ҝற$⊱………………………………………………………… Samotnia - 5 czerwca '19
W mej leśnej Samotni
wylęgarni uroków
filozoficznych kamieni
i świetlików
pośród rojów motyli i ważek pokoleń
rosną drzewa i śpiew ich słychać
Samotność jest głębsza
opadając łagodnie
róży wiatrów płatkiem na ziemię
na płowych skrzydłach spływa
bezradnie bezwładna
niewidzialnie drżąc błękitem bywa
w swej całej przestrzeni
jakiej potrzebuje
i w wierszu niejednym tu była
I czas ma dla mnie
gdy na pniu przysiadłszy
z widełkami skrzypu
naznacza mnie swym pięknem
woła mnie do dzikiej głuszy
gdzie sfruwają doń ptaki przed zmierzchem
by świtem ulecieć
wertykalna noc węglem nastaje…
ja… z nią pozostaję
weń wtapiam
⊰Ҝற$⊱………………………………………………………… Samotnia - 5 czerwca '19

My rating