Majowa
Ptaku mój błękitny,
ty pod niebiosami, a tak blisko
piekła, osmaliłeś pióra,
zbyt nisko,
zbyt byle jak
frunąłeś.
Ptaku mój niebieski,
ja ci niebo przychylę,
i ziemię umaję też
nie lataj już
tak blisko
piekła.
Źli cię ludzie pragną
mieć, posiadać, zabić,
śpiew twój w sercu zamknąć,
pióra gładzić,
patrzeć
jak giniesz.
Po co cię kochałam,
po co latać uczyłam,
bolało,
płakałam.
Leć...
ty pod niebiosami, a tak blisko
piekła, osmaliłeś pióra,
zbyt nisko,
zbyt byle jak
frunąłeś.
Ptaku mój niebieski,
ja ci niebo przychylę,
i ziemię umaję też
nie lataj już
tak blisko
piekła.
Źli cię ludzie pragną
mieć, posiadać, zabić,
śpiew twój w sercu zamknąć,
pióra gładzić,
patrzeć
jak giniesz.
Po co cię kochałam,
po co latać uczyłam,
bolało,
płakałam.
Leć...
Poem versions

My rating
My rating
My rating