Okno na pokój

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 5


Piękno niewypowiedzianej głoski zatrzyma na stancji
życia westchnienia syren miasta – łakoma obczyzna
zezwól mi Panie na grzech względem ciała i bym
opatrzył twe rany zanim powstaną. Niech się zabliźni

obrzęk ojczyzny we wszystkich historiach wcielonych
i nie w granice rozsądku. Czeladź ustąpi mistrzom
czynne państwa otwierają się z wyrazu twarzy czynnej
na upór zawstydzonych gałęzi drzew z powodu

nieowocującej strony sugestii i zaistniałych pór roku
Niech raz zasmakuję darowizny upatrywanej w sprawie
wygranej po trzykroć w kalejdoskopie braku ideałów

Niech spadnie deszcz na okiennice towarzyszące
domowi pełnemu ludzi, którym zachwycasz poranne głuszce
utajone wojny domowe wielkich ludzi małych nazw



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
19.05.2024,  Anna Szemiel

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: