Okno na pokój
Piękno niewypowiedzianej głoski zatrzyma na stancji
życia westchnienia syren miasta – łakoma obczyzna
zezwól mi Panie na grzech względem ciała i bym
opatrzył twe rany zanim powstaną. Niech się zabliźni
obrzęk ojczyzny we wszystkich historiach wcielonych
i nie w granice rozsądku. Czeladź ustąpi mistrzom
czynne państwa otwierają się z wyrazu twarzy czynnej
na upór zawstydzonych gałęzi drzew z powodu
nieowocującej strony sugestii i zaistniałych pór roku
Niech raz zasmakuję darowizny upatrywanej w sprawie
wygranej po trzykroć w kalejdoskopie braku ideałów
Niech spadnie deszcz na okiennice towarzyszące
domowi pełnemu ludzi, którym zachwycasz poranne głuszce
utajone wojny domowe wielkich ludzi małych nazw
życia westchnienia syren miasta – łakoma obczyzna
zezwól mi Panie na grzech względem ciała i bym
opatrzył twe rany zanim powstaną. Niech się zabliźni
obrzęk ojczyzny we wszystkich historiach wcielonych
i nie w granice rozsądku. Czeladź ustąpi mistrzom
czynne państwa otwierają się z wyrazu twarzy czynnej
na upór zawstydzonych gałęzi drzew z powodu
nieowocującej strony sugestii i zaistniałych pór roku
Niech raz zasmakuję darowizny upatrywanej w sprawie
wygranej po trzykroć w kalejdoskopie braku ideałów
Niech spadnie deszcz na okiennice towarzyszące
domowi pełnemu ludzi, którym zachwycasz poranne głuszce
utajone wojny domowe wielkich ludzi małych nazw

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating