tańczące chochoły
w tym małym miasteczku
jak w wycinance,
musisz do czegoś pasować
jak nie pasujesz to jesteś
- gupi - idź stąd
przed piłsudskim
też tak było
syfilis
zabijał do trzeciego pokolenia
czcigodne rodziny
może jakiś mandelsztam
napisze wiersz o małym miasteczku
ja nie mogę
nie jestem tu prorokiem
w ogóle nie jestem
a wszystkich znałam
ale oni nie mogą poświadczyć
nie żyją
chociaż jestem pewna, że gdy przechodzę
to uchylają powiekę -
a czyja ty jesteś, dziecko ?
i stałam się
pogrobowcem
wracam do domu mijając tańczące chochoły
bez twarzy
żyją tylko porcelanowe zdjęcia na nagrobkach
....
przy konfesjonale pusto
Pan Bóg dał dyspensę
jak w wycinance,
musisz do czegoś pasować
jak nie pasujesz to jesteś
- gupi - idź stąd
przed piłsudskim
też tak było
syfilis
zabijał do trzeciego pokolenia
czcigodne rodziny
może jakiś mandelsztam
napisze wiersz o małym miasteczku
ja nie mogę
nie jestem tu prorokiem
w ogóle nie jestem
a wszystkich znałam
ale oni nie mogą poświadczyć
nie żyją
chociaż jestem pewna, że gdy przechodzę
to uchylają powiekę -
a czyja ty jesteś, dziecko ?
i stałam się
pogrobowcem
wracam do domu mijając tańczące chochoły
bez twarzy
żyją tylko porcelanowe zdjęcia na nagrobkach
....
przy konfesjonale pusto
Pan Bóg dał dyspensę
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating