Duch starych rękopisów

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 6


jestem jak doktor Jekyll i mr. Hyde
w dzień doniczką w której rosną osty
nocą zaś wyrzutem waszych sumień

dlatego mam cztery dłonie
a pory roku usychają w glinianym wazonie
a ty nie przerywaj grajku
graj
niech skrzypce zapłaczą

dzisiaj wtorek
codzienny rytuał spisywania grzechów
na suchej fakturze skóry
piórem umoczonym we krwi

jestem zmęczony
zasypiam nad grzechem zwątpienia
a to dopiero dziewiąta rano

staję się duchem starych rękopisów
litografii i rycin wszystkich (nie)świętych
pierdolniętych
miasto jeszcze milczy

chroni mnie przed sobą

a pod nogami dwa węże
wiją się w dzikim spaźmie
płynę ku słońcu
deszcz w końcu przestał padać

zostawił po sobie mokre chodniki
i bordowe żyłki na mojej twarzy

piszę...
mimo krótkich zawahań
wciąż mi trudno przyznać się przed wami
do tych wszystkich myśli

świdrujących moją głowę
niczym dentysta ząb na NFZ
tylko spokojnie
nie będzie bolało

mowa trawa
ale na wszelki wielki
ściskam go za genitalia

w zeszłym tygodniu umarły moje hortensje
nie zdążyłem nacieszyć się widokiem kwiecia
zostało po nich kilka nasion
to wy i ja

a teraz ja w zwojach gazy
czekam aż los pozwoli mi wykiełkować
a wy w swoich doniczkach
naznaczeni dotykiem gliny

nie próbujcie mnie odwijać
pomiędzy kolejnymi zwojami
znajdziecie tylko marną garstkę popiołu
i zapisane kartki jak witraże w opuszczonym klasztorze



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
08.08.2023,  Ula eM