Dowolny wiersz
Ta dziewczyna okradła mnie z całej woli istnienia
Przez nią naruszyłem jedno z przykazań
Przez nią zamówiłem twą obecność, Boże w celi zesłania
Przez nią ulegałem czarowi dni i nocy
Przez nią zatrzymałem akcję serca mego utworu
A księżyc zdążył do pełni niwecząc cały swój blask
Przez nią zaniosłem dobrą nowinę
U boku czasu na zamówienie stykałem się wiecznością
Gdyż kiedy ona przyjdzie obrócę w żart
Całe dywagacje i zetrę kurz z myśli i tak czystych
Na niebie zbiorą się wszystkie gwiazdy – świadkowie
Naszej miłości
Przez nią naruszyłem jedno z przykazań
Przez nią zamówiłem twą obecność, Boże w celi zesłania
Przez nią ulegałem czarowi dni i nocy
Przez nią zatrzymałem akcję serca mego utworu
A księżyc zdążył do pełni niwecząc cały swój blask
Przez nią zaniosłem dobrą nowinę
U boku czasu na zamówienie stykałem się wiecznością
Gdyż kiedy ona przyjdzie obrócę w żart
Całe dywagacje i zetrę kurz z myśli i tak czystych
Na niebie zbiorą się wszystkie gwiazdy – świadkowie
Naszej miłości

My rating
My rating
My rating
My rating