punkt rosy | version: 28.06.2023 09:15

author: Czarek Płatak
5.0/5 | 5


myślę o pozostałościach migotek zjedzonych
książkach pluciu pestkami szysz/yn/ki latem
jak i o ściąganiu cugli hippokampowi który bije
pianę ogonem ciągnąc tratwę z kory mojego
płata czołowego w stronę źródeł strumienia
świadomości kiedy w poprzek przepływają po
światy zostawiając ślady linii papilarnych na całej
powierzchni skóry - na powiekach małżowinach
pod blaszkami paznokci zima się nie skrzyła jak
źrenice tej która przyzywa mnie do siebie niczym
morze półwysep siada mi na ustach czytając
hrabala przemienia w oddech kiedy o świcie
idziemy za las i promienie słońca mieszają się
z cieniami drzew jej włosy ubierają zapach traw
wzlatuję na pierwszej chmurze w której majaczą
postaci skupione wkoło ognia dłonie rytmicznie

uderzają w membrany bębnów i nic więcej tylko
napisy końcowe wśród których jestem wyrzutkiem
jak rozbita butelka dosyć banalnie i duszkiem
wypita na progu

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.06.2023,  Ula eM

My rating

My rating: