Urzekające | version: 30.09.2022 19:47
Ponury żart.
Taki deszcz. Taka jesień.
W pętelce czasu zaplątana
wspominam inny wrzesień,
miodną śliwką pachnący,
urzekający
pierwszym chłodem z rana.
Przyszłość
naiwnie zapisana słońcem
latem, zmęczonym i pogodnym,
słodkim słodyczy końcem
na wyciągnięcie ręki,
urzekającym,
bez wiedzy prawdy, co zabija.
Od dziś na zawsze.
Śnieg był pierwszy, nigdy
taki sam, jak pierwsze miłości,
jak wiosny pierwsze, jak mgły
jesiennie zasypiające,
urzekające,
w mojej samotni, nie samotności.
Samo przyszło.
Nie wiedziałam, że miało być tak,
że kawałek Nieba
co utknął we mnie, ptak
w sidła złowiony niechcący,
urzekający,
darem był, Bożą skibką chleba.
Taki deszcz. Taka jesień.
W pętelce czasu zaplątana
wspominam inny wrzesień,
miodną śliwką pachnący,
urzekający
pierwszym chłodem z rana.
Przyszłość
naiwnie zapisana słońcem
latem, zmęczonym i pogodnym,
słodkim słodyczy końcem
na wyciągnięcie ręki,
urzekającym,
bez wiedzy prawdy, co zabija.
Od dziś na zawsze.
Śnieg był pierwszy, nigdy
taki sam, jak pierwsze miłości,
jak wiosny pierwsze, jak mgły
jesiennie zasypiające,
urzekające,
w mojej samotni, nie samotności.
Samo przyszło.
Nie wiedziałam, że miało być tak,
że kawałek Nieba
co utknął we mnie, ptak
w sidła złowiony niechcący,
urzekający,
darem był, Bożą skibką chleba.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
@ Agnieszka Czarnecka
Już nieMy rating
.
wiersz, ktory sie bawi w ciuciubabke? ;)My rating