Narzędzie | version: 17.03.2021 11:00
Boskie narzędzie
gładko po autostradzie słów
spenetrować głodny umysł
nim się zorientuje
i uciec
niech się zatrzyma serce roztrzepotane
niech eksploduje
na drodze do nieba
tam wysoko
tylko na chwilę
w bliżej nieokreślonej wieczności
i niech zostanie gwieździsta blizna
rozkoszą pulsująca
nie bólem
Słowo
narzędzie od samego Boga
gładko po autostradzie słów
spenetrować głodny umysł
nim się zorientuje
i uciec
niech się zatrzyma serce roztrzepotane
niech eksploduje
na drodze do nieba
tam wysoko
tylko na chwilę
w bliżej nieokreślonej wieczności
i niech zostanie gwieździsta blizna
rozkoszą pulsująca
nie bólem
Słowo
narzędzie od samego Boga
Poem versions

@ Annna2
DziękujęMy rating
My rating
@ Jarosław Burgieł
Po autostradzie - przemieszczamy się, szybko, na autostradzie - zatrzymujemy.Chodziło mi o tempo, o "złodziejskie" podejście, wniknięcie bez ostrzeżenia." Tak sobie wyobrażam "- to był początek, z którego zrezygnowałam, zupełnie jakbyśmy pomyśleli to samo.
Na początku
Na początku brakuje jakiegoś słowa i wychodzi niegramatycznie: Tak sobie wyobrażamgładko po autostradzie słów
spenetrować głodny umysł
nim się zorientuje
i uciec
Może lepiej "na autostradzie"