pani zima | version: 6.02.2021 05:02
zapomniała okryć drzewa
białym puchem
srebrnym blaskiem
płaczą nagie drzewa
nocą skarżą się aż strach
wiatr ramiona targa brzozom
przestał szumieć las
na alejce bez nostalgii
w szarym fraku
szary deszcz
zimo sroga jakże mogłaś
nie wziąć płaszcza
o tej porze
w taki ziąb
brzydka jesteś
wiesz
białym puchem
srebrnym blaskiem
płaczą nagie drzewa
nocą skarżą się aż strach
wiatr ramiona targa brzozom
przestał szumieć las
na alejce bez nostalgii
w szarym fraku
szary deszcz
zimo sroga jakże mogłaś
nie wziąć płaszcza
o tej porze
w taki ziąb
brzydka jesteś
wiesz
Poem versions
- 6.02.2021 17:40
- 6.02.2021 05:02
- 6.02.2021 04:53
- 6.02.2021 04:48
- 6.02.2021 04:46

My rating
My rating
My rating