Spotkanie | version: 8.10.2018 19:40

author: Czarek Płatak
5.0/5 | 6


Spotkanie

Dziś spotkałem cię na drodze
i nie mogę przestać myśleć,
z twojej sierści słońca promień
krzesał świtem złotą iskrę.

Widziałem, jak strzyżesz uchem,
ale podmuch wiatru to był
zaplątany w miękkim futrze,
gdy mrużyłeś skośne oczy.

Skąd wracałeś? Czy z gościny?
Może inne pilne sprawy
przygnały cię tu, gdzie dymi
asfalt czarny w mgłach porannych?

Tu gdzie miasto nieproszone
pośród spalin, w opon pisku
wypłoszyło las betonem
biedny, martwy niedolisku.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
08.10.2018,  Ula eM