pragnienie | version: 22.06.2016 14:20
pustka dmie po gołym dnie
przejrzyste powietrze chytrze
pojemność obficie wypełnia
lekkim zapachem i głuchym echem
przeszłej pełności wspomnieniem
przekwitniął dzień wieczór zawitał
nowa dusza w butelkę nabita
wyrusza na podbój głodnego ucha
drętwego jak kołek języka sykiem
otwieranego przekrętem kapselka
mimochodem okiem rzucę
całą głowę wnet obrócę
by potem ciało które stało
jeszcze ciut w tyle mogło
skierować stopy za wzrokiem
dobrego gatunku perlisty trunek
schłodzonej do rosy butelki
korcony miętą, limetką i kostką lodu
zamiesza kryształem wodę do smaku
kojąc targane upałem pragnienie
przejrzyste powietrze chytrze
pojemność obficie wypełnia
lekkim zapachem i głuchym echem
przeszłej pełności wspomnieniem
przekwitniął dzień wieczór zawitał
nowa dusza w butelkę nabita
wyrusza na podbój głodnego ucha
drętwego jak kołek języka sykiem
otwieranego przekrętem kapselka
mimochodem okiem rzucę
całą głowę wnet obrócę
by potem ciało które stało
jeszcze ciut w tyle mogło
skierować stopy za wzrokiem
dobrego gatunku perlisty trunek
schłodzonej do rosy butelki
korcony miętą, limetką i kostką lodu
zamiesza kryształem wodę do smaku
kojąc targane upałem pragnienie
Poem versions
- 22.06.2016 15:36
- 22.06.2016 14:20

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating