Wysoki Sądzie

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 6


oni
sprzedawcy cudzych myśli
na obskurnych straganach

starannie odmierzają słowa
pełnoziarniste
drobno zmielone

choć gatunki ich pomieszane
stanowią doskonały antyseptyk
na rany zadane przez ignorantów

czarne popioły
spalonych ksiąg
tylko nocami dręczą nielicznych

którzy przetrwali w mrokach historii
a my?
nie jesteśmy aż tak drobiazgowi

te kilka kartek
ściętych drzew
nie warte jest wojny

o piękno słowa
pies sąsiada szczekał zajadle
więc mu jęzor wycięto

ze skóry zrobiono makatki
a z kości zręczne palce fanatyków
zrobiły piękne krzyżyki

dla świętego - być może
spokoju
przyznaję że tkwię w obłędzie

moje szczere "przepraszam"
nie wszystkim zapchało usta
ale chyba nie będziemy

rozprawiać czyje słowa leczą duszę
oni odeszli
teraz Bogu piszą poematy

a ja...
zresztą
i tak nie ma kogo przed sądem postawić

Wysoki Sądzie…



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
21.08.2022,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: