Wysłannik diabła

author:  Devil de la Muerte
5.0/5 | 4


coś z dala ryczy i z grzmotem pędzi
może to demon wkurzony leci
rumak się kopci świecą się ślepia
aż wokół pęka trzęsie się ziemia

szybko się zbliża strzelają szyby
a auta wyją alarmem cichym
żar leje wszędzie jak na pustyni
szaleniec goni czaszka mu dymi

asfalt się pali topi się smoła
duch nocy jedzie na dwóch oponach
ognisty łańcuch skórę oplata
w płomieniach cały jakoby szatan

policja ściga wysłańca piekła
lecz on po ścianie w pionie ucieka
ludzie się gapią nie wierzą oczom
tak wyrżnął w glebę z potworną mocą

wbił się harleyem w beton głęboko
aż radiowozy podmuchem zmiotło
zawył jak upiór strzelił z tłumika
spojrzeli tylko jak w ogniu znika

i jak tu złapać jeżdżący płomień
który zapieprza rzeką motorem
więc dali spokój i odpuścili
niech sobie gania rozgrzesza winy

Poem versions


 
COMMENTS


Moja ocena

..coś mnie zastanawia w ostatniej zwrotce, brakuje litery?
My rating:  

Moja ocena

ojeeej..:p
My rating:  
10.07.2013,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
09.07.2013,  Malwina