Szept

author:  Devil de la Muerte
5.0/5 | 7


pośród szczytów gór jak z pereł
gdzie szybują tylko orły
bramy zamku lśnią z oddali
zapraszają by w nie wstąpić

gdy tam wejdziesz ujrzysz czary
przez komnaty mgła się snuje
w korytarzach szepczą echa
piękno w duszę się wpatruje

każde z drzwi są innej barwy
srebrny opar u stóp płynie
wokół krążą małe gwiazdy
wtedy umrzesz lecz nie zginiesz

ciało tobie niepotrzebne
jest balastem pełnym cierpień
tam uwolnisz się z tej klatki
wszechobecnym będziesz szeptem

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Moja ocena

Szczególnie podoba mi się ostatnia zwrotka. :)
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.05.2013,  julianna

My rating

My rating:  
23.05.2013,  adam rem

My rating

My rating:  

Hochlik

wydaje mi się, że zostało połknięte y z wyrazu bram, wiersz refleksyjny, delikatnie płynie :)
23.05.2013,  Kesja

My rating

My rating:  
23.05.2013,  Kesja