Moja jesień II

author:  Renata Cygan
5.0/5 | 14


Moja jesień nie pachnie jak kiedyś
szelest liści już nie brzmi kojąco
barwy jeszcze się bronią (od biedy)
zardzewiałe wciąż wdzięczą się w słońcu

Moja jesień przemokła i zwiędła
stęchłym kaszlem przerywa mdłą ciszę
a ja inne jesienie pamiętam
dźwięki babich lat dawnych wciąż słyszę

Moja jesień przykuca co kroczek
by zaczerpnąć do płuc resztki wspomnień
obrażona kapryśnie się boczy
trzeszcząc w stawach przesuwa się wolniej

Już nie łudzę się tęsknot nie ciułam
pogodzona codzienność oblekam
drepczę w miejscu mgła oczy zasnuwa
nie planuję
nie marzę
nie czekam

Choć jesienną maniaczką bywałam
dzisiaj strofą pożółkłą jak listek
powspominam
to tylko zostało
choć duch w ciele a oczy wciąż bystre.

RC 11.11.2012



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.11.2012,  Alina Bożyk

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
12.11.2012,  Kesja

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
12.11.2012,  adam rem

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

powtarzam się ale... miło jest czytać wiersz/piosenkę/ tekst, który estetyką i sposobem dobierania słów jest jakby wyrwany z własnego wnętrza... nic nie zrobiłem a jakby trochę moje... tak to widzę...;] i niezmiennie ciepło pozdrawiam, p
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: