Leśni Komornicy
Moi niemi przyjaciele
Kołyszący przy wietrze
Tańcząca panna brzoza
Z cisem samotnym
Potężny dąb trzymający porządek
Szelest liści nucący ścieżkę melodii
Dzięcioł uderzający w konar
Utalentowany perkusista
Słowik boski wokalista
Strumień czystym trunkiem
Kopie zimnymi dreszczami
Kwaśna koniczyna przekąską
Czarna jeżyna i czerwona malina
Wszystko za darmo
Twoja hojność mnie poniża
Czuje że cię wykorzystuję
Letnia damo
Jestem pchłą w gęstym kucu
Karłem między koronami drzew
Zachłanni przedsiębiorcy
Z gracją fryzjera tnący
Łączą prowadnice niczym nożyce
Szum pilarki jakby do włosów maszynki
Materialni styliści
Kilometry łysiny
Martwej ciszy
Gniazd wściekłej żmii
Zgwałcą górzystą krainę !
Ostrymi szponami zdzierają zieloną szatę
Zawstydzone utoną w smudze przemysłu
Artystyczna wrażliwość duszy gdzie się schowa ?...
Moje góry
Moje łąki
Moje życie bez rozłąki
Moje spodnie żółte gdy przechodzę przez złocisty rzepak
Moje życie bez miłości
A twoje ?.........
Kołyszący przy wietrze
Tańcząca panna brzoza
Z cisem samotnym
Potężny dąb trzymający porządek
Szelest liści nucący ścieżkę melodii
Dzięcioł uderzający w konar
Utalentowany perkusista
Słowik boski wokalista
Strumień czystym trunkiem
Kopie zimnymi dreszczami
Kwaśna koniczyna przekąską
Czarna jeżyna i czerwona malina
Wszystko za darmo
Twoja hojność mnie poniża
Czuje że cię wykorzystuję
Letnia damo
Jestem pchłą w gęstym kucu
Karłem między koronami drzew
Zachłanni przedsiębiorcy
Z gracją fryzjera tnący
Łączą prowadnice niczym nożyce
Szum pilarki jakby do włosów maszynki
Materialni styliści
Kilometry łysiny
Martwej ciszy
Gniazd wściekłej żmii
Zgwałcą górzystą krainę !
Ostrymi szponami zdzierają zieloną szatę
Zawstydzone utoną w smudze przemysłu
Artystyczna wrażliwość duszy gdzie się schowa ?...
Moje góry
Moje łąki
Moje życie bez rozłąki
Moje spodnie żółte gdy przechodzę przez złocisty rzepak
Moje życie bez miłości
A twoje ?.........
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating