Platonicznie
raz pomyślałem że jesteś kobietą
widząc Twoje majtki
raz, że rybą
patrząc na opływowe kształty
potem widywałem częściej
i nie myślałem wcale
patrzyłem, bezmyślnie, bezwiednie
z otwartymi ustami jak głupek stałem
szukając pierwiastka kłamstwa
by móc się uwolnić
nie znalazłem
tak żyję samotnie w Twojej matni
czerpiąc ekstazę z ostatnich sekund oczu moich na Tobie
i w myślach najdalszych zamykam w klatce
zdzieram czarne skąpe ciuchy całuje, jest Ci dobrze
ale bądź pewna, że na tym kończę!
nie brnę dalej
wyciskam co do kropelki i wcieram z powrotem
widząc Twoje majtki
raz, że rybą
patrząc na opływowe kształty
potem widywałem częściej
i nie myślałem wcale
patrzyłem, bezmyślnie, bezwiednie
z otwartymi ustami jak głupek stałem
szukając pierwiastka kłamstwa
by móc się uwolnić
nie znalazłem
tak żyję samotnie w Twojej matni
czerpiąc ekstazę z ostatnich sekund oczu moich na Tobie
i w myślach najdalszych zamykam w klatce
zdzieram czarne skąpe ciuchy całuje, jest Ci dobrze
ale bądź pewna, że na tym kończę!
nie brnę dalej
wyciskam co do kropelki i wcieram z powrotem

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating