JAN KOCHANOWSKI i Marceli Frank
Jan Kochanowski
Do Magdaleny
Ukaż mi się Magdaleno ukaż twarz swoją .
Twarz która prawie wyraża różę oboję.
Ukaż złoty włos powiewny ukaż swe oczy .
Gwiazdą równe które prędki krąg nieba toczy .
Ukaż wdzięczne usta swoje usta różane .
Perły pełne ukaż piersi miernie wydane .
I rękę alabastrową w której zamknione .
Serce moje .O głupie o musli szalone !.
Czego ja pragnę ?o co ja nieszczęsny stoję ?.
Patrząc na cię wszystką władze straciłem swoję.
Mowy nie mam płomień po mnie tajemniczy chodzi .
W uszu dźwięk a noc dwoista oczy zachodzi .
(Marceli Frank)
Pod oknem stoję
Do Magdaleny .( Jan Kochanowski )
Na niebie ciemna suknia .
Księżyca połowa zakryta .
Świecąca smutna .
Rażąca szczerym blaskiem .
Ciemna mroczna .
Księżyca czerń samotna .
Jasna pragnąca .
Mieszają się nastroje uczucia .
Tak blisko a tak daleko .
Pod oknem stoję !.
Stoję zimą wiosną późną jesienią .
Stoję marznę moknę .
Czekam i doczekać się nie mogę .
Ukaż mi się Magdaleno .
Ukaż twarz swoją .
Twarz która wyraża różę białą i czerwoną .
Ukaż swe oczy .
Dłoń w której zamknięte serce moje .
Ukaż wdzięczne usta swoje .
Usta różane .
Twe piersi dwie równe góry wtulił bym cud natury .
Serce moje .
O głupie myśli szalone !.
Czego ja pragnę ?.
Po co ja nieszczęsny stoję .
Patrze na ciebie wszystką władze straciłem swoją .
Mowy nie mam piękno twe tłumi mój krzyk w twą stronę .
Płomień po mnie tajemniczy chodzi .
Po co ja marznę stoję .
Miłość przeziębieniem .
Które trwa wiecznie ?..
Do Magdaleny
Ukaż mi się Magdaleno ukaż twarz swoją .
Twarz która prawie wyraża różę oboję.
Ukaż złoty włos powiewny ukaż swe oczy .
Gwiazdą równe które prędki krąg nieba toczy .
Ukaż wdzięczne usta swoje usta różane .
Perły pełne ukaż piersi miernie wydane .
I rękę alabastrową w której zamknione .
Serce moje .O głupie o musli szalone !.
Czego ja pragnę ?o co ja nieszczęsny stoję ?.
Patrząc na cię wszystką władze straciłem swoję.
Mowy nie mam płomień po mnie tajemniczy chodzi .
W uszu dźwięk a noc dwoista oczy zachodzi .
(Marceli Frank)
Pod oknem stoję
Do Magdaleny .( Jan Kochanowski )
Na niebie ciemna suknia .
Księżyca połowa zakryta .
Świecąca smutna .
Rażąca szczerym blaskiem .
Ciemna mroczna .
Księżyca czerń samotna .
Jasna pragnąca .
Mieszają się nastroje uczucia .
Tak blisko a tak daleko .
Pod oknem stoję !.
Stoję zimą wiosną późną jesienią .
Stoję marznę moknę .
Czekam i doczekać się nie mogę .
Ukaż mi się Magdaleno .
Ukaż twarz swoją .
Twarz która wyraża różę białą i czerwoną .
Ukaż swe oczy .
Dłoń w której zamknięte serce moje .
Ukaż wdzięczne usta swoje .
Usta różane .
Twe piersi dwie równe góry wtulił bym cud natury .
Serce moje .
O głupie myśli szalone !.
Czego ja pragnę ?.
Po co ja nieszczęsny stoję .
Patrze na ciebie wszystką władze straciłem swoją .
Mowy nie mam piękno twe tłumi mój krzyk w twą stronę .
Płomień po mnie tajemniczy chodzi .
Po co ja marznę stoję .
Miłość przeziębieniem .
Które trwa wiecznie ?..

My rating
JAN KOCHANOWSKI i Marceli Frank
uwielbiam poezje Kochanowskiego - jest ona bardzo mi bliska - BARDZOMoja ocena
COS WIEM NA TEN TEMAT - POEZJI KOCHANOWSKIEGO@Stanislawa Krystyna Zdrodowska
Rozumiem czasem tak bywa a pośpiech to zły doradca ......nacisnelo mi sie tak przez moje oburzenie dla programow dydaktycznych
pod ciezarem roznych racji mialo byc 5 gwiazdek przepraszam Jana z CzarnolasuMy rating
bezsprzecznie Kochanowski jako ojciec naszej polskiej poezji najlepiej uczyl nas
jak wierszy pisac nie nalezy ,pisal prostymi slwami nie cudaczyl nie mnozyl bytow ,zrozumialam to bardzo pozno bo kto nas o tym Kochanowskim naprawde w Polsce uczylprogramy a i na studiach przez temat kochanowski przelatywano trenami i Urszulka
My rating