.
Dziecko kilku godzin , wymyśliło piosenkę
Ćwiczyło w swej jaskini długo, by zachwycić dźwiękiem….
Zanucę ja raz
Przy twoim uszku
zanucę
Cicho wychodząc spod łóżka
Ty snem omotany
Nie spostrzeżesz jej urody…
Wstaniesz z krzykiem
Jak żeglarz syrenim śpiewem otumaniony
Wstaniesz, położysz się z powrotem
Wmawiając sobie że to omamy
Ale ja wrócę
Znów zanucę
Jestem wiecznie młody
Będę śpiewać dotąd aż docenisz mej poezji urodę
Wiedz, że melodia nie opuści przez lata twej głowy
Na nic stosowanie środków odurzeniowych
Ja śpiewam dla Ciebie!
Słyszysz?!
To ja, jestem z Tobą
W dźwięku schowany
To jestem ja - Twoje opętanie.
Schizofrenia
Ćwiczyło w swej jaskini długo, by zachwycić dźwiękiem….
Zanucę ja raz
Przy twoim uszku
zanucę
Cicho wychodząc spod łóżka
Ty snem omotany
Nie spostrzeżesz jej urody…
Wstaniesz z krzykiem
Jak żeglarz syrenim śpiewem otumaniony
Wstaniesz, położysz się z powrotem
Wmawiając sobie że to omamy
Ale ja wrócę
Znów zanucę
Jestem wiecznie młody
Będę śpiewać dotąd aż docenisz mej poezji urodę
Wiedz, że melodia nie opuści przez lata twej głowy
Na nic stosowanie środków odurzeniowych
Ja śpiewam dla Ciebie!
Słyszysz?!
To ja, jestem z Tobą
W dźwięku schowany
To jestem ja - Twoje opętanie.
Schizofrenia

,
dokładnieMoja ocena
paranoidalna