List B
Zieleń znów przygasła
zakryli jej rozradowane usta
czułe słowa rozchichotane
biegnące co tchu
by się w naszych oczach współweselić
zamilkły
błękity twych szeptów
co ażurem pieszczot okrywały skórę
w zakamarkach snów zostawiając drżenie
lecz nie strachu
a dziś
nasiąkam ciszą
zziębniętych dłoni które
jeno w twych ogrodach upojone
zaplatały warkocze świtu
chcę się wyrzec
i nie chcę
zapomnieć
jak moglibyśmy w roziskrzeniu dusz
(prze)trwać
nieuchwytni dla śmierci
Hope Love
zakryli jej rozradowane usta
czułe słowa rozchichotane
biegnące co tchu
by się w naszych oczach współweselić
zamilkły
błękity twych szeptów
co ażurem pieszczot okrywały skórę
w zakamarkach snów zostawiając drżenie
lecz nie strachu
a dziś
nasiąkam ciszą
zziębniętych dłoni które
jeno w twych ogrodach upojone
zaplatały warkocze świtu
chcę się wyrzec
i nie chcę
zapomnieć
jak moglibyśmy w roziskrzeniu dusz
(prze)trwać
nieuchwytni dla śmierci
Hope Love

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating