Alegoria

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 8


Na Stacji: Zmęczenie
wyrzuciłem żal
i trochę win

Kupiłem parę wspomnień
degustowałem w tobie
innym wachlarzem światła chłodzonej

Teraz jadę do własnej Woli
do mego Ciudad del Sol
z uzmysłowieniami,
że droga nie miała ni początku,
ni końca

i świat ducha, i świat rozumu
są tylko pozornie na odległych biegunach
A byt mnie w pola i dwory wyprawia,
a to ocalało,
co już nie jest moje

Ale nie wszytek umrę –
celowo zagubię dokument na istnienie
i wiersz in statu nascendi,
a kiedy konduktor
zapieczętuje bilet na siedem pieczęci

Dojadę, tak dojadę
i zerwę z sensem (alegorycznym),
by powiedzieć to coś,
nie milczeć



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.07.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating: