przemknąłeś

author:  Wiesława Bień
5.0/5 | 9


reszta jest Boga
i przyjdzie mi
srebrnieć o tym
i nie płakać
bo na długo przemókłby parasol
albo nie zmieściłby się
we wszystkich moich łzach

gdy rozplatam w sobie słabość
minionych lat
dotykam serca
i nie wiem gdzie spojrzeć
bo każdy dotyk tak drży
że można się spłoszyć
a nawet spaść błotem
i długo by szukać jak
wzbić się kwiatem

powieść skończona
odebrałeś mi korale
Anioły odfrunęły z trzepotem

z rajskiego drzewa
wracasz
zatrzymany o próg
moich stóp
gdy nasz czas nie czuje już czasu

zadbałam o spokój
by ulżyć rozpalonym skroniom
twoje oczy
dziś bledną z niedoumierania

rozszeptany w dziobie
ze źdźbłem nieba w oczach
prosisz o wybaczenie
kiedy samotność tak natrętnie
patrzy ci w oczy

odejdź
tę niedojrzałą miłość
w chwilach ciszy
będę kołysać
w wierszach moich

Poem versions


 
COMMENTS


,,zatrzymany motyl"

gdy wzniesiesz na otwartych
ust motyla spojrzenie,
niemą barwą do Boga
w tym świetle,

zdziwiona będziesz pięknem
Oczu,
co Głosem ,,podejdź"
ciepło Twe obejmie
i klasną wokół wielobarwne dłonie..

Wtedy opadnie kurz dnia całego,
Powiem tuż obok:
,,Oto Ta, o której zapisano"

Spojrzysz przede mną,
a mnie zasłoni lustro:
i wtedy ujrzysz,
,,Jaką widziałem Piękną!"

...
ps. proszę wybaczyć Pani Wiesławo,
to tylko komentarz, marnie wierszowany,
jedno słowo tyle dla mnie znaczy,
że Dziękuję i proszę wybaczyć..

Pozdrawiam:)
21.02.2026,  PIERRE

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
20.02.2026,  PIERRE

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
19.02.2026,  Rafał Gatny