Jeszcze
Jeszcze nie wiedzą
nie znają ciszy
tej co po nich zostanie
nada sens umieraniu
w którym na próżno
szukali przetrwania
Jeszcze stoją
w swojej obronie
złamani skrzydłem nadziei
tej co odeszła ukradkiem
tamtej nocy bezsilna
rozdarta zwątpieniem
Jeszcze nie patrzą za siebie
nie przywykli do przeszłości
w tłumie oddali bez lęku
ostatnie spojrzenie
oczom które za nich
odwróciły wzrok
Jeszcze w sobie
nieposkładana nadzieja
odchodząc za nimi
niezgody cieniem
nie powiedziała
ostatniego słowa
nie znają ciszy
tej co po nich zostanie
nada sens umieraniu
w którym na próżno
szukali przetrwania
Jeszcze stoją
w swojej obronie
złamani skrzydłem nadziei
tej co odeszła ukradkiem
tamtej nocy bezsilna
rozdarta zwątpieniem
Jeszcze nie patrzą za siebie
nie przywykli do przeszłości
w tłumie oddali bez lęku
ostatnie spojrzenie
oczom które za nich
odwróciły wzrok
Jeszcze w sobie
nieposkładana nadzieja
odchodząc za nimi
niezgody cieniem
nie powiedziała
ostatniego słowa

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
To więcej niż Nadzieja,więcej niż Trwoga,
Człowiek nie rozumie
czego nie widział lub nie usłyszy
w swojej układance..
To Obietnica tak Mocna,
jak to, że widzę,
jak to, że jestem
jak Miłość, która wezwaniem
wszystko znosi i przekracza,
choćby śmierć tak mi obcą!
To wieczne, bo kochające
Życie!
Dla mnie męką jest ta spoczynku jeszcze godzina
i pół zostawionych, jak pół Słowa,
Rozstanie z ukochaną Miłością
jest wiecznym piekłem
lecz piekło przeminie
i znów spotkam w ustach słodycz Nieba,
to Słowo zamienione w ciało
i moim się stało..
Wnętrzności innej nie ma!
Potrzebuję, by być i nie umrzeć!
Bez Tego- Nadzieja, to mało!
Dziękuję, że żyję,
Dziękuję p. Katarzyno za tą mego życia chwilę:)
My rating
My rating
My rating