Myślałem, że się wstydziłeś przyznać, więc zareagowałem
pisząc, że ,,Bóg jest wcielonym Słowem"
ps. czytam ,,Twoje przemyślenia Wielkopostne"- zwięzłe rady-Dziękuję:)
Zwykłe dla mnie jest to, że napisałem komuś, że Słowo się realizuje z przesunięciem doby, dlatego liturgię zamieszczam z dnia następnego i na kolejnej osobie czyli Tobie Bóg daje takie świadectwo, bo jak cytowałem:
,,Bóg jest wcielonym Słowem"..w tym wierszu Jarka zabrakło najistotniejszego słowa...na samym końcu:)
Choć oba wiersze mówią o milczeniu
Twoje jest ujęte w cyklu dobowym, moje w towarzyskim.
I to jest niezwykłe - J.Huizinga w "Jesieni średniowiecza" opisuje przypadki zbiorowych ( aka towarzyskich) wyjazdów średniowiecznego chłopstwa do miast aby zobaczy zegary. Ono zastawiali chałupy dla wycieczki. A po co? Bo w Biblii Bóg podzielił dzień i noc na dwanaście równych odcinków dobowych.
A zegary na ratuszach zadawały temu kłam i przyniosły Odrodzenie.
Nic mnie tak nie rajcuje, jak to przebudzenie Średniowiecza. :)
Dobę temu przebudziłem się z takim wierszem
( rozmawialiśmy wcześniej o językach, hebrajskim, francuskim i grece ):
,,Trzymał język za zębami,
Milczał cały dzień,
W nocy też był cichy,
Zęby trzymał w toalecie."
ps. Dziś po pracy pomyślałem, że go nie zamieszczę i że dobrze, że w nocy tego nie zrobiłem.
Pierwsze, co napisałem do Ciebie, że Słowo inspiruje..
Słowo zatem musiało być przez Ciebie wypowiedziane
i mimo idealnie pasującego nie złamałem obietnicy:)
Dla mnie najistotniejsze w tym, że to zaistniało, bo wiem dlaczego:))
Jeszcze raz pozdrawiam:)
My rating
@ Jarosław Burgieł
Myślałem, że się wstydziłeś przyznać, więc zareagowałempisząc, że ,,Bóg jest wcielonym Słowem"
ps. czytam ,,Twoje przemyślenia Wielkopostne"- zwięzłe rady-Dziękuję:)
@ PIERRE
Poezja nie lubi dopowiedzeń, najistotniejszego Słowa nie ma, ale to jest w domyśle zresztą sam Bóg też jest SłowemMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ kra
Dobranoc Przyjacielu:)@ PIERRE
Dobranoc Przyjacielu sceptyka!@ PIERRE
Mam zaufać komuś, kto uczy hipotezy przez cierpienie?@ kra
Don't worry@ PIERRE
Pierre, jeśli mam być medium to potrzebuję minimum szkolenia BHP aby nie wyrządzić komuś szkody.Rien ne va plus mon Ami!
@ kra
Zwykłe dla mnie jest to, że napisałem komuś, że Słowo się realizuje z przesunięciem doby, dlatego liturgię zamieszczam z dnia następnego i na kolejnej osobie czyli Tobie Bóg daje takie świadectwo, bo jak cytowałem:,,Bóg jest wcielonym Słowem"..w tym wierszu Jarka zabrakło najistotniejszego słowa...na samym końcu:)
@ PIERRE
Choć oba wiersze mówią o milczeniuTwoje jest ujęte w cyklu dobowym, moje w towarzyskim.
I to jest niezwykłe - J.Huizinga w "Jesieni średniowiecza" opisuje przypadki zbiorowych ( aka towarzyskich) wyjazdów średniowiecznego chłopstwa do miast aby zobaczy zegary. Ono zastawiali chałupy dla wycieczki. A po co? Bo w Biblii Bóg podzielił dzień i noc na dwanaście równych odcinków dobowych.
A zegary na ratuszach zadawały temu kłam i przyniosły Odrodzenie.
Nic mnie tak nie rajcuje, jak to przebudzenie Średniowiecza. :)
Moja ocena
Dobę temu przebudziłem się z takim wierszem( rozmawialiśmy wcześniej o językach, hebrajskim, francuskim i grece ):
,,Trzymał język za zębami,
Milczał cały dzień,
W nocy też był cichy,
Zęby trzymał w toalecie."
ps. Dziś po pracy pomyślałem, że go nie zamieszczę i że dobrze, że w nocy tego nie zrobiłem.
Pierwsze, co napisałem do Ciebie, że Słowo inspiruje..
Słowo zatem musiało być przez Ciebie wypowiedziane
i mimo idealnie pasującego nie złamałem obietnicy:)
Dla mnie najistotniejsze w tym, że to zaistniało, bo wiem dlaczego:))
Jeszcze raz pozdrawiam:)