ciało słów
z pierwszym oddechem
krew nabiera czerwieni
słowa budzą się nagie
jak pisklęta
świt rozkłada głodne
ramiona
otwieram zmęczone oczy
w moich dłoniach zakwitają
leśne korytarze
zieleń zalewa tkanki
milczeniem sprawdzam słowa
zanim zmienią się w gałąź
ostatniej szczęśliwej brzozy
krew nabiera czerwieni
słowa budzą się nagie
jak pisklęta
świt rozkłada głodne
ramiona
otwieram zmęczone oczy
w moich dłoniach zakwitają
leśne korytarze
zieleń zalewa tkanki
milczeniem sprawdzam słowa
zanim zmienią się w gałąź
ostatniej szczęśliwej brzozy

My rating
My rating
My rating
My rating