Paragony
Polityk tańczy na dachu,
zamiast deszczu - spadają obietnice.
Empatia w wersji trial,
kończy się po siedmiu dniach.
Serce w plastikowym kubku,
do wyboru: małe, średnie, duże.
Ludzie mówią do paragonów,
bo tylko one słuchają bez przerwy.
Uśmiech kosztuje podatki,
a śmiech - pięć rat zero procent.
Świat coraz bardziej jednorazowy,
jak opakowanie bez prawa zwrotu.
A jednak ktoś podnosi głos,
jakby jeszcze wierzył, że
miłość nie ma kodu kreskowego.
zamiast deszczu - spadają obietnice.
Empatia w wersji trial,
kończy się po siedmiu dniach.
Serce w plastikowym kubku,
do wyboru: małe, średnie, duże.
Ludzie mówią do paragonów,
bo tylko one słuchają bez przerwy.
Uśmiech kosztuje podatki,
a śmiech - pięć rat zero procent.
Świat coraz bardziej jednorazowy,
jak opakowanie bez prawa zwrotu.
A jednak ktoś podnosi głos,
jakby jeszcze wierzył, że
miłość nie ma kodu kreskowego.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating