Wewnątrz siebie

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 2


Wewnątrz siebie czuję się bardziej bezpieczny niż tam na zewnątrz szklanego świata.

Owinąłem się kocem maczanym w miodzie, żyletkach i tłuczonym szkle. Na czubku głowy zatknąłem pióro kolibra we krwi.

Kolejna bezsenna noc, sen co się dośnić nie chce i odcisk zmęczonego ciała na cierniowym prześcieradle.

Myśl w głowie rośnie na wznak pustym krucyfiksem w oknie. To pewnie znak nadchodzącej agonii uczuć.

Wewnątrz siebie jestem bezpieczny. To mój klasztor z cieknącym dachem i pustą amboną, na której nikt już nie prawi kazań o miłości.

Ulepiono mnie z tłuczonego szkła, żyletek i zakrwawionych bandaży, których dawno nikt nie zmieniał. Można mnie pić jak słodką odmianę Yerba mate.

Wewnątrz siebie jestem bezpieczny. Tutaj grzebię słowa martwych myśli w ostrych palcach zakończeń kolejnych egzystencji.

Muszę tylko pamiętać o oddychaniu przez różową słomkę i moich huśtawkach na placu zabaw życiem.

Huśtawki...

Choć nie pozwolą zasnąć pod krzyżem, to ciągle muszą kołysać moje ciało, tę glinianą, pustą ambonę, na której tylko echo powtarza wołanie o światło.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.12.2024,  Ula eM