(IPOGS, Walls) miłość

author:  Alina Gołecka
5.0/5 | 8


miłość
ist-nie-je
ale
co to są
isty?



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Może zbyt odważnie

ale od zarania filozofii człowiek POZNAWAŁ
ukuł nawet terminy - gnoseologia, epistemologia
Tak jakby proces poznawania był nieskończony - pień, gałąż, liść...
Tymczasem wcale nie musi tak być. Z racji ograniczonych zasobów pokarmowych nasze poznanie zostało również ograniczone do potrzebnych na w codziennym życiu wyborów.

Z wielką radością przytoczę tu tekst, który daje jednak nadzieję:
"Często powtarzamy, że jedno tylko jest pewne w ludzkim społeczeństwie: śmierć i podatki.
Dla kosmologa pewne jest jedynie to, że Wszechświat kiedyś umrze. Niektórzy wierzą, że
ostateczna śmierć Wszechświata przybierze formę Wielkiego Kolapsu. Grawitacja odwróci
kosmiczną ekspansję, spowodowaną przez Wielki Wybuch i przyciągnie gwiazdy oraz galaktyki
z powrotem, formując z nich jeszcze raz pierwotną masę. W czasie gdy gwiazdy będą się
zapadały, temperatura dramatycznie wzrośnie, aż cała materia i energia Wszechświata
skondensuje się w olbrzymią kulę ognia, która zniszczy znany nam świat. Wszystkie formy życia
zginą. Nie będzie żadnej możliwości ucieczki. Tacy uczeni i filozofowie, jak Karol Darwin
i Bertrand Russell, pisali ze smutkiem o bezcelowości naszej żałosnej egzystencji wiedząc, że
cywilizacja z pewnością zginie wraz z końcem świata. Widocznie prawa fizyki wydały
ostateczny, nieodwołalny wyrok śmierci na całe inteligentne życie we Wszechświecie.
Według nieżyjącego już fizyka z Uniwersytetu Columbia, Geralda Feinberga, jest jedna,
i może tylko jedna, nadzieja uniknięcia ostatecznej tragedii. Wysunął on hipotezę, że inteligentne
życie, które w końcu w ciągu miliardów lat opanuje tajemnicę wielowymiarowej przestrzeni,
użyje innych wymiarów jako wyjścia bezpieczeństwa z Wielkiego Kolapsu. W ostatnich
chwilach zapadania się Wszechświata nasz bratni wszechświat otworzy się raz jeszcze i podróże
między wymiarami staną się możliwe. Gdy na chwilę przed Apokalipsą cała materia zostanie
zmiażdżona, inteligentne formy życia „przetunelują” do wielowymiarowej przestrzeni lub
równoległych wszechświatów, unikając pozornie nieuchronnej śmierci. Wtedy, ze swojego
schronienia w wielowymiarowej przestrzeni, inteligentne formy życia będą mogły obserwować
śmierć Wszechświata, zapadającego się w ognistym kataklizmie. Gdy w miażdżonym
Wszechświecie temperatury gwałtownie wzrosną, rozpocznie się kolejny Wielki Wybuch. Ze
swego punktu widokowego w hiperprzestrzeni inteligentne formy życia będą oglądały najrzadsze
ze wszystkich zjawisk przyrody: tworzenie się kolejnego wszechświata, ich nowego domu."
Napisał to Michio Kaku
30.04.2024,  Charlie Cbdo

@ Ula eM

Nie, to poezja jest koncentratem życia
destylowanym przez poetę
pod jego smak lub jego zniesmaczenie
życie ma potencjał do skoku
wiersz jest tylko odbiciem
30.04.2024,  Charlie Cbdo

@ Kandr

Czego to się człowiek może dowiedzieć przy okazji czytania poezji. ale wychodząc z założenia, że życie to koncentrat poezji,
zatem i świat i wszechświat.
30.04.2024,  Ula eM

@ Kandr

Co ciekawe ja się z tym opisem nie do końca zgadzam, ponieważ ten opis wprowadza obecność obserwatora makroskopowego, którego obecność powinna dawać zróżnicowane efekty kwantowe z racji swojej złożoności kwantowej. Tymczasem obecność tego obserwatora wpływa jednoznacznie na pomiar.
30.04.2024,  Charlie Cbdo

My rating

My rating:  
30.04.2024,  Ula eM

isty mają naturę kwantową

gdy się je obserwuje, to nie ist-nieją
dopiero gdy się zamknie oczy,
gdy się przestanie swoją reakcją na widzenie oczu
oddziaływać na otoczenie, to ist-nieją
Inaczej - pozwólmy im!

Wiele osób uważa, że obserwator, oraz sam proces obserwacji, jest w jakiś sposób specjalny, że ma unikatowe znaczenie. Niektórzy przypisują im zgoła magiczne zdolności do kreacji rzeczywistości. Co za brednie!

Jak już napisał w swojej odpowiedzi użytkownik Jacek Kowalski nie chodzi o obserwatora, tylko o interakcję.

Obserwator i obserwacja w mechanice kwantowej to dawno temu ukute określenia, które obecnie funkcjonują wśród fizyków wyłącznie jako skrót myślowy. Ten skrót wprowadza wiele osób "spoza branży" w błąd, bo uważają oni (logicznie rzecz biorąc), że obserwator z definicji musi być jakimś świadomym bytem, bo wszak nie da się obserwować bez posiadania świadomości tej obserwacji. Kreują sobie w myślach taki aksjomat i łączą obserwatora ze świadomością… a dalej już tylko z górki w otchłań absurdu.

Nie! Powyższy tok myślenia jest niepoprawny!

To co napiszę teraz jest sporym uproszczeniem, bo mechanika kwantowa jest naprawdę skomplikowana, jednak powinno to wystarczyć, aby odpowiedzieć na postawione pytanie.

Wiemy doskonale, że tzw. obserwator w mechanice kwantowej to nie jest żaden świadomy byt. To określenie opisuje faktycznie makroskopowy układ kwantowy, czyli w uproszczeniu bardzo wiele obiektów kwantowych które są ze sobą w ciągłej interakcji, a obserwacja to po prostu interakcja tego układu z dowolnym innym obiektem kwantowym.

Czym jest obiekt kwantowy? To przykładowo cząstka elementarna, np. kwark, foton lub elektron.

A układ kwantowy? Zlepek takich cząstek kwantowych, które są w ciągłej interakcji, tworzy układ kwantowy. Przykład takiego układu to na przykład 3 kwarki, gluony, elektron i fotony śmigające między nimi, które tworzą atom wodoru.

Ale układ makroskopowy? Chodzi w uproszczeniu o to, że jest w tym układzie bardzo dużo obiektów kwantowych. Makroskopowy znaczy po prostu duży. Co jest duże? Ludzie na przykład. Ale też nasionko. Ziarno piasku. Kropla wody, lub nawet proteina w komórce. To wszystko w porównaniu do czystych obiektów kwantowych (cząstek elementarnych) są gigantyczne układy kwantowe, które są w ciągłej interakcji z innymi układami i obiektami kwantowymi, które je otaczają.

To właśnie każdy z tych układów określa się mianem obserwatora, a interakcję pomiędzy nimi mianem obserwacji (przypominam jeszcze raz, że określenie obserwator i obserwacja w tym kontekście to są skróty myślowe).

Czy po wyprostowaniu tej nieścisłości zadane pytanie nadal wymaga odpowiedzi?

Jeśli tak, to proponuję przeprowadzić prosty eksperyment myślowy i odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

Na jakiej zasadzie elektron wpływa na to, że foton w niego uderzy?
Na jakiej zasadzie atom wpływa na to, że elektron w niego uderzy?
Na jakiej zasadzie proteina w oku wpływa na to, że foton w nią uderzy?
I tak dalej.

Na wszystkie pytania odpowiedź jest jedna - nie wpływa.

Żaden układ kwantowy - czy to mały czy duży, nie ma wpływu na zdarzenie. Zdarzenie następuje dopiero kiedy jest interakcja. Ani obiekt kwantowy, ani układ kwantowy określany mianem obserwatora, nic o sobie nie wiedzą dopóki nie nastąpi interakcja, która wywoła pewien skutek (np. uderzenie fotonu w proteinę spowoduje uwolnienie weń elektronu).

Żadna ze stron nie jest w stanie zapobiec zdarzeniu w żaden sposób, bo nie wie, że zdarzenie się zdarzy. Dlatego nie wpływa. Nie ma takiej możliwości.
My rating:  
30.04.2024,  Charlie Cbdo