Pod lipą
Przystanęłam pod czerwcową rozłożystą lipą
I nie mogłam wyjść
Zasłuchałam się w pieczołowicie pracujące pszczoły
Zanurzyłam w intensywnym zapachu kwiatostanu
Kwintesencja życia
Przystanęłam pod czerwcową rozłożystą lipą
I nie mogłam wyjść
Z podziwu
I nie mogłam wyjść
Zasłuchałam się w pieczołowicie pracujące pszczoły
Zanurzyłam w intensywnym zapachu kwiatostanu
Kwintesencja życia
Przystanęłam pod czerwcową rozłożystą lipą
I nie mogłam wyjść
Z podziwu

My rating
@ Agnieszka Smugła
ha haMy rating
A ja nie mogłam wyjść...
...z bardziej prozaicznego powodu. Podeszwy butów przykleiły mi się do spadzi oblepiającej chodnik pod drzewem:).My rating
My rating
My rating