Ofiara spełniona

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 7


widziałem potłuczone witraże
w pustych kościołach
nie było w nich Boga
tylko grzeszni mnisi
którzy sprzedawali odkupienie
za paczkę fajek i butelkę taniej wódki

były tam płytki
i spękane zwątpieniem fugi
zimny kaganek nie miał dla kogo płonąć
na wieży siedział czarny kruk
i spoglądał w puste oczy (nie)wierzących
którzy lgnęli do Frasobliwego

z krzyża odpadły zardzewiałe gwoździe
a kościoły zalała woda (nie)święcona
przyłożyłem defibrylator
aby poruszyć od dawna martwe serce dzwonu
zatem pochylcie głowy (nie)wierni
idźcie w pokoju ofiara się spełniła

baczcie by nie nadepnąć na spękane fugi
albowiem Frasobliwy potrafi klnąć
ciii...
słyszycie?
nadchodzi zmierzch pewnej epoki
i nim kur trzy razy
wyprzecie się siebie

tymczasem idźcie w pokoju
do waszych pustych pokoi
ofiara spełniona
pozostało tylko puste miejsce w monstrancji
i kilka kropel krwi na drucie kolczastym



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Niesamowite, moc poezji.
My rating:  

My rating

My rating:  
16.02.2023,  Ula eM

My rating

My rating:  
16.02.2023,  Charlie Cbdo