. | version: 12.04.2011 20:32

author: agioos
4.8/5 | 4


moje ciało pokrywają krople zimnego zwątpienia
spływające cichym strumieniem po lekkiej szyi
większe niż łzy wyciskające serce
rama oprawiająca bladą skórę eliminuje czarny płaszcz wspomnień

znów wpatrywałam się w lewy bok lasu
i niedostępne korony drzew
przejrzałam się w talfi atłasowego jeziora
bez skazy
dotykałam oczami ust wiatru
szukałam skarbu przepełnionego błękitem nieba

zabrano mi obraz prowadząc w bezpowrotną otchłań
wszystko zniknęło jak litery w słowach nigdy nie wypowiadanych

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Moja ocena

tylko ta bezpowrotna otchłań
(bo widział kto powrotną?)
druga strofa miodzio
czysto zielona błękitna
sama sobie za osobny wiersz
My rating:  
12.04.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  
12.04.2011,  renee

Moja ocena

ja mam widok na prawy bok lasu :) ładne!
My rating: