Lekcja muzyki | version: 6.10.2013 20:18
Po to przecież jesteśmy, by dźwięczeć, każda chwila to struna,
symfonia zaczyna się krzykiem, kończy mdłym wydechem.
Uczymy się harmonii, fałszujemy czasem,
nieraz niedokładnie odczytamy nuty,
ale tak dużo miejsca na improwizacje.
Cisza jest zbrodnią braku fal na morzu,
której nie mierzy się w decybelach,
ale w bezczynności i postojach w drodze.
Po to jesteśmy, by dźwięczeć, każdy z nas- kompozytor,
wyrywamy sobie batuty albo gramy na cztery ręce.
"Maestro, graj!"- to do siebie, chociaż mogą gwizdać,
ale przecież są dzieła pisane dla potomnych.
Cokolwiek będzie w orkiestrze- skrzypce czy samiseny,
puzony czy didgeridoo, to choćby na źdźbłach i grzebieniach
to musi trwać melodia po ostatnie takty.
Jeżeli kiedyś dla kogoś mamy się chociaż odbić echem,
to już sami dla siebie musimy być czystym tonem.
symfonia zaczyna się krzykiem, kończy mdłym wydechem.
Uczymy się harmonii, fałszujemy czasem,
nieraz niedokładnie odczytamy nuty,
ale tak dużo miejsca na improwizacje.
Cisza jest zbrodnią braku fal na morzu,
której nie mierzy się w decybelach,
ale w bezczynności i postojach w drodze.
Po to jesteśmy, by dźwięczeć, każdy z nas- kompozytor,
wyrywamy sobie batuty albo gramy na cztery ręce.
"Maestro, graj!"- to do siebie, chociaż mogą gwizdać,
ale przecież są dzieła pisane dla potomnych.
Cokolwiek będzie w orkiestrze- skrzypce czy samiseny,
puzony czy didgeridoo, to choćby na źdźbłach i grzebieniach
to musi trwać melodia po ostatnie takty.
Jeżeli kiedyś dla kogoś mamy się chociaż odbić echem,
to już sami dla siebie musimy być czystym tonem.
Poem versions
- 6.10.2013 20:19
- 6.10.2013 20:18

My rating
Moja ocena
...wspaniała puenta,doskonały wierszPozdrawiam
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Pięknie Michale.My rating
My rating