Okręt | version: 22.05.2013 00:45

5.0/5 | 5


upiorne żagle zwisają z rei
wśród mgieł się snuje wciąż bez nadziei
załoga duchów po wantach gania
bosman ich batem po plecach smaga

zbutwiałe maszty burty omszałe
wiatr w takielunku śpiewa mu szantę
czterdzieści armat gotowych czeka
by cię zatopić posłać do piekła

koszmarny okręt fale tnie dziobem
żegluje szuka ofiary nowej
zjawia się nagle na horyzoncie
działa zahuczą i na dnie spoczniesz

sam szatan stoi u jego steru
więc wiej daleko mój przyjacielu
szans nie masz żadnych z ową fregatą
a dusze zmarłych ci nie przebaczą

wśród morskiej ciszy żagle łopoczą
przybywa z mroku jak demon nocą
modły załogi biegną do nieba
lecz u szatana litości nie ma

wieki tak pływa po wodach krąży
dopadnie ciebie i stracisz wolność
w mgłach słychać echa krzyki wołanie
portem okrętu głębin otchłanie


Do muzyki Hansa Zimmera ,,Kraken"

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.05.2013,  julianna

My rating

My rating:  
22.05.2013,  Tuśka

My rating

My rating:  

My rating

My rating: