Molo upojonych | version: 12.10.2024 22:57
niepewnym krokiem
wszedłem w ciebie
morze a może
nie stało się nic
bo się chwiałem
i wtedy przyszła zamieć
i przyniosła dwie lornetki
i meduzę od gwiazd
i śledź przypłynął w zalewie
który jak meduzy
nigdy nie był rybą
ale nawet pośmiertnie
swój pyszczek
na wszelki wypadek
zaśrubował cytryną
wszedłem w ciebie
morze a może
nie stało się nic
bo się chwiałem
i wtedy przyszła zamieć
i przyniosła dwie lornetki
i meduzę od gwiazd
i śledź przypłynął w zalewie
który jak meduzy
nigdy nie był rybą
ale nawet pośmiertnie
swój pyszczek
na wszelki wypadek
zaśrubował cytryną
Poem versions
- 12.10.2024 23:25
- 12.10.2024 23:05
- 12.10.2024 22:57

My rating
My rating
My rating